| Post Reply | RetroFed Forum Forum Index » squatting |
| Author | Message | ||
|---|---|---|---|
dj1936
szmer.info
dj1936@szmer.infoJoined: 2020-07-26 |
To będzie długi post. Bo środa, 15 maja, to był długi dzień. Cały poranek przyjaciele i przyjaciółki skłotu M5 spędziły na powitaniach i rozmowach z sąsiadami. Przez kilka godzin przed budynkiem opowiadano historie o restauracji, w której jeszcze przed pandemią spędzali czas okoliczni mieszkańcy oraz o wysiedleniu lokatorów z mieszkań komunalnych, które znajdowały się na piętrze. Padały pomysły o przywróceniu tego miejsca dla sąsiedztwa i otwarcia kawiarenki tak, żeby wszyscy mogli spędzać tam wspólnie czas. W piątek miał odbyć się piknik sąsiedzki i debata o mieszkalnictwie, na które wszyscy byli zaproszeni. Jednak pomysł ożywienia pustostanu przy Miączynskiej 5 nie spotkał się z aprobatą ze strony władz miasta, a kawiarenka ani nawet sąsiedzki piknik nie miały szans na realizację. Założenie sąsiedzkiej przestrzeni kulturalnej zainicjowane przez skłoterki i skłotersów z kolektywu Z(A)czyn zostało zduszone w zarodku przez państwowy aparat przemocy. W godzinach popołudniowych zaczęła się siłowa eksmisja skłotu. Bezprawnie działająca policja, zachowując się jak prywatna firma ochroniarska, bez nakazu eksmisyjnego, wdarła się do budynku mieszkalnego. Jest to tym bardziej szokujące, że ze strony aktualnego mieszkańca budynku padały deklaracje o chęci wylegitymowania i rozmowy w obecności prawniczki. 15/05 policja, zamiast zgodnie z prawem wszcząć postępowanie sądowe, zdecydowała się na rozwiązanie siłowe. Nie podjęła dialogu, ale przemocą spełniła wolę zarządcy budynku. Opowiedziała się tym samym po silniejszej stronie konfliktu. Jak prywatna firma ochroniarska na usługach ZGNu, a nie instytucja strzegąca egzekucji obowiązującego prawa. Nie było mowy o jakichkolwiek negocjacjach - od skłotersów zażądano opuszczenia budynku i oczekiwano, że spełnią żądanie pod groźbą przemocy. W tym momencie na miejscu było już ponad 50 uzbrojonych policjantów. Budynek został odgrodzony taśmą policyjną, a 4 ulice wokół niego odcięto kordonem policyjnym. Wracają ciężkie czasy dla ruchów lokatorskich, w kraju szerzy się plaga podpaleń pustostanów. Ograniczane są prawa lokatorów, a ceny mieszkań i czynsze rosną o kilkadziesiąt procent w skali roku. Rząd koalicyjny (KO, Lewica, Trzecia Droga) forsuje nowe prawa, na których zyskają deweloperzy, banki i najbogatsi (np. Kredyty 0%). Brak jest planów na budowę nowych mieszkań komunalnych, a stare są wyprzedawane. Wyburzane i sprzedawane są stare akademiki. My, mieszkanki i mieszkańcy Warszawy, których nie stać na swoje własne mieszkanie, których coraz rzadziej stać na najem musimy się organizować i walczyć o jedno z najbardziej podstawowych praw człowieka, jakim jest prawo do dachu nad głową. Co więc wydarzyło się 15 maja na Miączyńskiej 5? Przypomniano mieszkankom i mieszkańcom Warszawy, że policja broni bogatych przed biednymi, że równość wobec prawa to fikcja, że klasy politycznej nie interesuje rozwiązywanie realnych problemów ludzi, ale neoliberalny konformizm i zbijanie fortuny na majątku publicznym. Tymczasem,dajemy sobie chwilę na odpoczynek, ale nie zaprzestaniemy działań. W najbliższym czasie planujemy debatę "LUDZIE BEZ DOMÓW - DOMY BEZ LUDZI". Śledźcie nasze SM i do zobaczenia niedługo na ulicach! PS nie wierzcie we wszystko, co czytacie w internecie 💩 |
||
| 1 Original | |||
| Post Reply |
Back to top |